#2

Sylwia Stano
8 marca 2021

Robin Wall Kimmerer "Pieśń Ziemi"

Jako miłośniczka kultury darów czułabym się głęboko urażona, gdybym zobaczyła poziomki w sklepie. Miałabym ochotę je porwać. One nie są na sprzedaż, można je jedynie podarować.

W świecie Robin Wall Kimmerer dary przychodzą do nas bez naszego udziału. Nic nie musimy robić, tylko mieć otwarte oczy i być obecnym. Nie znamy źródła daru. Dar pojawia się i tyle. Wynikają z tego jednak pewne zobowiązania. Książka, o której opowiadam w drugim odcinku podcastu literackiego przyszło do mnie jako taki prezent. Dlatego z radością się nią dzielę. Według autorki jest to zresztą fundamentalna natura darów. Przechodząc dalej zyskują tylko na wartości.


O czym poza tym w podcaście?

- Czego Indianie nauczyli się od wiewiórek?

- Kim są indiańskie trzy siostry?

- Dlaczego astry i nawłocie kwitną obok siebie na łące?

Wyobraźcie sobie fontannę tryskającą bukietami intensywnej żółci, olśniewające fajerwerki chryzantem - tak właśnie wygląda nawłoć kanadyjska. Każda metrowa łodyga to gejzer małych złotych kwiatuszków, które w pojedynkę zachwycają wytwornością, a w całości - bujnością. Tam, gdzie gleba jest wystarczająco wilgotna, stoją ramię w ramię ze swoim idealnym dopełnienie, astrami nowoangielskimi. Wyróżniają się na tle bladych mieszkańców rabatek, mdłej lawendy czy błękitnego nieba barwą królewskiej purpury, przy której fiołki schowałyby się ze wstydu. Gęste, postrzępione fioletowe płatki otaczają tarczę jasną jak słońce w samo południe, złocisto-pomarańczową sadzawkę, zaledwie o odcień ciemniejszą od sąsiadującej z nimi nawłoci. Już każde z osobna jest botaniczną doskonałością. Kiedy zaś stoją obok siebie, ich piękno oszałamia. Purpura i złoto, heraldyczne barwy królowej łąki, królewska procesja w dopełniających się kolorach. Chciałam tylko wiedzieć dlaczego.
Dlaczego stoją obok siebie, skoro mogłyby rosnąć osobno? Dlaczego ta konkretna para? Pola są upstrzone mnóstwem różu, bieli i błękitu. Czy to zatem tylko zbieg okoliczności, że przepych purpury i złota wylądowały obok siebie? Sam Einstein powiedział, że "Bóg nie gra w kości ze wszechświatem". Co jest źródłem takiej kompozycji? Dlaczego świat jest taki piękny? W końcu równie dobrze mogłoby być zupełnie inaczej: kwiaty mogłyby być przez nas postrzegane jako brzydkie i nadal spełniać swój cel. Ale nie są. Wydawało mi się, że to ważne pytanie.

Robin Wall Kimmerer, profesor botaniki i członkini plemienia Potawatomi, uczy słuchania "Pieśni Ziemi" i szuka sposobu, jak nie ulec Wendigo - nienasyconej bestii, której Indianie bardzo się obawiają.

Posłuchajcie podcastu!

Robin Wall Kimmerer "Pieśń Ziemi. Rdzenna mądrość, wiedza naukowa i lekcje płynące z natury", przeł. Monika Bukowska, Znak literanova