Wywiad z Katarzyną Łozą autorką książki "Ukraina. Soroczka i kiszone arbuzy" dla Lubimycztać.pl

Zofia Karaszewska
11 marca 2022

Przez pół roku cały dochód ze sprzedaży książki Katarzyny Łozy „Ukraina. Soroczka i kiszone arbuzy” zostanie przekazany na działalność Polskiej Akcji Humanitarnej SOS UKRAINA. Sława Ukrajini!

Katarzyna Łoza od 18 lat mieszka we Lwowie, jest przewodniczką, blogerką i założycielką biura wycieczkowego. O swojej nowej książce „Ukraina”, wojnie i kraju, który jest jej miejscem na ziemi opowiedziała ze Lwowa, którego nie chce opuścić.


Zofia Karaszewska: Dziękuję, że się zgodziłaś się na rozmowę w takich trudnych okolicznościach.

Katarzyna Łoza: We Lwowie te okoliczności jeszcze nie są trudne. Nawet jeśli musiałbym teraz rozmawiać z bunkra, to i tak bym się zgodziła. Nie można wszystkiego odkładać na „po wojnie”, trzeba żyć normalnie, na ile to jest możliwe. I już.

Ta postawa pokrywa się z Twoimi słowami z książki: „Ukraińcy przyzwyczaili się do inwazji jak mieszkańcy Florydy do trąb powietrznych”. Nie spodziewali się jednak tak bezwzględnej wojny?

To, co się dzieje, przekroczyło wszelkie wyobrażenia o tym, co Putin może i do czego jest zdolny. Okazało się, że jest zdolny do wszystkiego.

Mam poczucie, że dziś Ukraina stała się symbolem nie tylko waleczności, ale też wolności. Mówi się, że to nie wojna o Ukrainę, ale o demokrację i wolność na świecie.

Ukraińcy pokazali, że wolność jest dla nich ważniejsza niż życie. Wykazują się umiłowaniem do wolności i jednocześnie zdolnością do brawury. Jak prawdziwi Kozacy!

O tym też dużo piszesz w książce. O Kozakach, którzy do dziś są mitem i wzorcem narodowym.

Tak, jest ten mit i ten wzorzec, a ludzie się do niego dopasowują. Kozak jest odważny i brawurowy. W Ukraińskim hymnie znajdziemy słowa: „duszę i ciało położymy dla naszej swobody, pokażemy, żeśmy bracia kozackiego rodu.” Przenoszenie min gołymi rękami jest godne Kozaków.

czytaj więcej na Lubimyczytać.pl --> LINK

FRAGMENT KSIĄŻKI