Blue monday

Książniczki
20 stycznia 2020

Wielki błękit w książkach

Pamiętajcie, że blue monday to matematyczny żart i wybierzcie się w daleką, morską podróż. Będzie niebiesko.


Catherine Poulain, Wielki marynarz, przeł. Agata Kozak, Wydawnictwo Literackie

Podobno na morzu człowiek nie udaje i jest tym, kim jest naprawdę. Kim jest Lili? Uciekinierką. Kobietą rybakiem łowiącą halibuty w ekstremalnych warunkach wód Alaski. Dziewczyną, która zakochała się w marynarzu. W tej książce jest szczerość, żywioł i wielki błękit.

Tony Horwitz, Błękitne przestrzenie, przeł. Barbara Gadomska, Wydawnictwo W.A.B

Idealna mieszanka na smutki: reportaż ze szczyptą powieści przygodowej i jednocześnie próba rekonstrukcji fascynujących wydarzeń historycznych. Podróż śladami Kapitana Cooka to must read dla kochających morze i podróże.

Imogen Hermes Gowar, Syrena i pani Hancock, przeł. Anna Dobrzańska, Wydawnictwo Albatros

Syreny najlepiej czują się w błękicie, więc może dotrwać do lata pod postacią syreny? Jest to jakiś pomysł, chociaż historia, którą opisuje Imogen Hermes Gowar w swoim debiucie, nie zachęca do przemiany. Ale o miłości w Londynie XVIII wieku można czytać zawsze!