​75 lat „Świerszczyka”, czyli papierowe antidotum

Książniczki
23 lipca 2020

"Świerszczyk" do rąk własnych

„Już wracamy! A jeszcze trwa western! Galopują w nas kare konie” – czytały dzieci w wierszu Teresy Chwastek-Latuszkowej na okładce „Świerszczyka” z 1986 r. Kare konie i wariację na temat uczniów z plecakami zilustrował Bohdan Butenko. Od tego momentu wiele się zmieniło na rynku prasy dziecięcej, minęło też więcej czasu, niż zostało nam – według ekspertów – na zakup w kiosku prawdziwej, papierowej gazety.


Pesymistyczne prognozy mówią o 10 latach, bardziej optymistyczne – o 20. Znawcy globalnego rynku książki i prasy oraz duże agencje, próbując przeniknąć przyszłość, przewidują różne rzeczy: np. to, że e-booki miały stanowić ponad 60% sprzedawanych książek w USA do 2015 r. (PEW Research Center) i że w 2025 r. ostatni raz znajdziemy prasę drukowaną w kioskach (Future Exploration). Jak te prognozy weryfikuje czas? „Zmiany przyjdą na pewno, ale nie wtedy, kiedy się na nie czeka”, twierdzi Stefan Kisielewski. I może mieć rację.

Cały tekst o "Świerszczyku" - jak sobie radzi i czym dziś jest - na stronie "Przekroju"!